No, to ja ;) Kino's Journey nie jest złe, ale IMHO to tylko średniawa kopia "Małego Księcia" plus motyw podróży. Ładnie narysowane, ładne muzycznie. Ale to jedynie przeintelektualizowany bełkot, udający przed naiwnymi odbiorcami, że ma coś więcej do przekazania. Nie dla mnie. Zaraz przejrzę twoje AL, pewnie znajdę coś dla siebie, skoro zgodność tak duża i sposób myślenia podobny :)
ej ej ej, miałeś oglądać Kara no Kyoukai! ;P
a ja skończyłam DGM <3 fajne było, i wcale się nie dłużyło! ah, Kandzioch ;D i normalnie nie oglądam zapowiedzi kolejnego epka, ale w DGM była fajna rzecz - teatrzyk ;] po każdym epku na samym końcu był kilkuminutowy "teatrzyk" w którym grały postaci z serii w wersji... grumpy chibi xD fajne to było ;D