Szacowany czas czytania: 01:21
Mecz „z nożem na gardle”. Energa Toruń dobrze zaczęła spotkanie
Rywalizacja w ćwierćfinałach Orlen Basket Ligi trwa do trzech zwycięstw. Torunianki przegrały dwa pierwsze mecze we Wrocławiu, więc musiały wygrać w Toruniu, by przedłużyć swoje szanse na awans do półfinału.
Pierwsza kwarta spotkania w Spożywczaku przy Grunwaldzkiej w Toruniu minimalnie należała do gospodyń, które prowadziły jednym punktem. W drugiej odsłonie Energa Toruń poprawiła skuteczność i jeszcze powiększyła przewagę, zdobywając 11 punktów więcej niż rywalki. Niestety, po przerwie torunianki straciły koncentrację, co skrzętnie wykorzystała Ślęza. W czwartej kwarcie zespół z Wrocławia zdeklasował gospodynie, wygrywając tę część meczu 21:7 i całe spotkanie 75:63 oraz zapewniając sobie w tym momencie awans do kolejnej rundy.
Najwięcej punktów dla Energi Toruń zdobyła La Mama Kapinga Maweja – 23. Asianae Johnson dołożyła 16 „oczek”, a Stella Tarkovicova 12.
Czytaj też: Jan Ząbik o „pamiętnym” finale w Zielonej Górze. „To nie Karkosik”
Indywidualne wyróżnienia na otarcie łez
Do półfinału nie udało się awansować, ale to był sezon pełen emocji i kilku nieoczekiwanych zwycięstw „Katarzynek”. Dodajmy, że Orlen Basket Liga Kobiet przedstawiła także ostatnio najlepszą piątkę sezonu zasadniczego. Jedną z wyróżnionych koszykarek została Asianae Johnson z Torunia. W tej najlepszej piątce znalazła się także G’mrice Davis z Wrocławia. To ona wczoraj w Spożywczaku w Toruniu rzuciła 24 punkty i wprowadziła Ślęzę do półfinału ligi.
