VOOZH about

URL: https://gra.fm/ostatni-raz-na-torze-adrian-miedzinski-zegna-sie-z-kibicami.html

⇱ Ostatni raz na torze. Adrian Miedziński żegna się z kibicami


Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

👁 Adrian Miedziński

Szacowany czas czytania: 02:12

Adrian Miedziński żegna się z żużlową karierą

To wyjątkowy wieczór dla Adriana Miedzińskiego. Dzisiaj (27 marca) na Motoarenie odbywa się oficjalne pożegnanie „Miedziaka” z żużlową karierą. W ramach turnieju „Ostatni raz pod taśmą. Wielkie Derby Regionu” na torze spotykają się ekipy z Torunia i Bydgoszczy. Głównym bohaterem jest jednak Adrian Miedziński, wychowanek toruńskiego klubu.

Adrian Miedziński na kilka dni przed wydarzeniem przyznał, że powrót (podczas treningu) na motocykl po dłuższej przerwie dał mu ogromną radość. Choć podkreślał, że nie ma już mowy o powrocie do regularnej jazdy, ten jeden, ostatni raz na torze jest symbolicznym ukłonem w stronę kibiców i środowiska żużlowego.

Kto postanowił towarzyszyć „Miedziakowi” podczas turnieju na Motoarenie? Toruń wystawił drużynę w składzie: Tobiasz Musielak, Robert Lambert, Norick Blödorn, Jan Kvěch, Emil Sajfutdinow, Bartosz Derek i Mikołaj Duchiński. Bydgoszcz reprezentują: Szymon Woźniak, Krzysztof Buczkowski, Kai Huckenbeck, Wiktor Przyjemski, Aleksandr Łoktajew, Maksymilian Pawełczak, Kacper Andrzejewski i Tom Brennan.

Kibice o Miedzińskim

Z mikrofonem Radia Gra pojawiliśmy się na Motoarenie i rozmawialiśmy z kibicami, którzy postanowili pożegnać Miedzińskiego:

Nie mogło mnie tu nie być, po prostu. Jest to smutna chwila, że już Miedziak nie będzie jeździł z nami, to trzeba go jakoś należycie pożegnać.

Od dziecka interesuję się żużlem. Tak jak Adrian zaczynał, ja już chodziłem na żużel. Chciałem zobaczyć ostatni wyjazd na tor.

Żużlem zaraził mnie mój ojciec. Jak byłem mały i chodziłem na żużel, to [Miedziński] był jedną z wiodących postaci w klubie. Jest sentyment.

To jest nasz tak naprawdę zawodnik. Od zawsze nasz.

Wielu kibiców podkreślało, że śledziło karierę „Miedziaka” od samego początku.

Jak byłam jeszcze dzieckiem, tata zabierał mnie na stadion jeszcze na Broniewskiego, kiedy Adrian jeździł w parze z Karolem Ząbikiem, jeszcze jako junior.

Byłem na jego inauguracji, jak zaczynał na starym stadionie jeszcze. Także pamiętam, jako młodzik zaczynał także i stwierdziłem, że przyjdę, zobaczę, jak skończy.

Kibiców zapytaliśmy również o to, co chcieliby powiedzieć Adrianowi Miedzińskiemu:

Chciałabym mu po prostu podziękować za wiele emocji, które przez wiele, wiele lat, jeżdżąc jeszcze dla Apatora, nam po prostu dostarczył.

Co ja zwykły, szary kibic mogę mu powiedzieć? Powodzonka!

Życzę mu wszystkiego najlepszego (…) żeby mu się wszystko dobrze układało.

Adrian Miedziński Miedziak motoarena żużel

REKLAMA