VOOZH about

URL: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-orban-w-obliczu-sromotnej-kleski-ratuja-go-tylko-dwa-scenari,nId,23319141

⇱ Wybory na Węgrzech. Kluczowe sondaże, rekordowa mobilizacja i dwie partie - Wydarzenia w INTERIA.PL




Pierwsze z przekrojowych badań to sondaż 21 Research Center, przeprowadzony na początku marca, jeszcze przed obchodami święta narodowego. Wśród ogółu wyborców TISZA wyprzedza Fidesz o osiem punktów procentowych (38 do 30), choć aż 26 proc. ankietowanych wciąż nie wie, kogo poprze, lub odmawia odpowiedzi.

Badacze odnotowują zarazem rekordowy potencjał frekwencyjny: chęć głosowania deklaruje 96 proc. badanych, w tym 89 proc. "z pełnym przekonaniem". Zestawienie tych danych z sympatiami politycznymi obnaża jednak słaby punkt partii rządzącej.



O ile obóz TISZY wykazuje niemal pełną mobilizację (98 proc.), o tyle w elektoracie Fideszu wskaźnik ten wynosi 86 proc. Viktor Orbán staje zatem przed poważnym wyzwaniem - musi znaleźć nowy sposób na aktywizację własnej bazy, gdyż dotychczasowa polityka strachu ewidentnie przestała działać na część jego potencjalnych wyborców.

W badaniu zrealizowanym dla opozycyjnego portalu 24.hu zapytano ankietowanych nie tylko o osobiste preferencje, lecz także o sympatie polityczne ich znajomych. Zgromadzone dane są symptomatyczne. W ogólnej populacji 43 proc. Węgrów deklaruje, że ich otoczenie popiera TISZĘ, podczas gdy wskazania na Fidesz wynoszą zaledwie 24 proc. 

Jeszcze ciekawiej rozkładają się odpowiedzi wewnątrz poszczególnych elektoratów. Aż 91 proc. zwolenników TISZY uważa, że ich znajomi to wyborcy tej samej partii. Odmiennie sytuacja wygląda w obozie Fideszu - tu dominację partii rządzącej we własnym środowisku dostrzegają zaledwie dwie trzecie badanych. Aż jedna czwarta unika odpowiedzi na to pytanie, a siedem proc. wprost przyznaje, że w ich kręgach przeważają sympatycy opozycyjnej TISZY.



Wybory na Węgrzech. TISZA blisko konstytucyjnej większości


Sondaż drugiej pracowni zrealizowano już po święcie 15 marca, ale przed najnowszymi doniesieniami o aktywności służb oraz rewelacjami o przekazywaniu przez szefa węgierskiej dyplomacji stronie rosyjskiej szczegółów rozmów z posiedzeń unijnej Rady do spraw Zagranicznych (FAC).

Wśród wyborców zdecydowanych TISZA wyprzedza Fidesz o 23 pkt proc. (58 do 35). W całej populacji przewaga ta topnieje do 16 pkt proc. (46 po 30). Niespełna co piąty badany (18 proc.) wciąż nie wie, kogo poprzeć. Przy takim rozkładzie głosów w parlamencie znalazłyby się wyłącznie te dwa ugrupowania.

Skrajnie prawicowa formacja Mi Hazánk, z poparciem na poziomie 4 proc., nie przekracza progu wyborczego. Taka dominacja TISZY wynikająca z tego badania, gwarantuje jej większość konstytucyjną, co z kolei otwiera drogę do gruntownej, systemowej przebudowy państwa. Mowa o odblokowaniu tysięcy ustaw, chronionych wymogiem większości kwalifikowanej, a docelowo - nawet o możliwości uchwalenia nowej konstytucji.

Co ciekawe, publikacja sondażu, prognozującego triumf TISZY, pozytywnie wpłynęła na kurs forinta, który umocnił się względem euro. Scenariusz tak gigantycznego zwycięstwa opozycji wciąż uważam jednak za mało prawdopodobny, choćby ze względu na meandry węgierskiej ordynacji wyborczej, o których pisałem już na łamach Interii



Tu TISZA wybiera nacisk. Koalicja Demokratyczna odpuści?


Na kartach wyborczych znajdują się kolejno:

  1. Partia Psa Dwuogoniastego,
  2. TISZA,
  3. Mi Hazánk (Nasza Ojczyzna),
  4. Koalicja Demokratyczna (DK),
  5. Fidesz-KDNP

Z politycznego punktu widzenia na szczególną uwagę zasługują dwa z nich - pierwszy jest bowiem istotny z perspektywy Fideszu, drugi z punktu widzenia TISZY. Zacznijmy od DK.

Koalicja Demokratyczna to lewicowo-liberalne ugrupowanie, powstałe w 2011 r., kierowane jest przez Klárę Dobrev - byłą żonę ekspremiera Ferenca Gyurcsánya (który w maju 2025 r. ogłosił rozwód oraz wycofanie się z polityki). W eurowyborach w 2024 r. DK wystartowała w bloku z socjalistami (MSZP) i Zielonymi. Osiem proc. poparcia przełożyło się na zaledwie dwa mandaty. Programowo partia stawia na wartości progresywne: obronę praw mniejszości (w tym osób LGBTiQ+), proeuropejskość i głębszą integrację unijną.

Obecnie DK w niemal wszystkich sondażach (poza badaniami pracowni IDEA) regularnie plasuje się poniżej progu wyborczego. Ugrupowanie zgłosiło kandydatów w 105 ze 106 okręgów jednomandatowych, lecz w ostatnich dniach kolejni z nich wycofują się z rywalizacji.



TISZA wywiera na Koalicję ogromną presję, domagając się wycofania z wyborów i przekazania jej poparcia. Wczoraj (25 marca) liderka DK oświadczyła, że nie będzie blokować indywidualnych rezygnacji swoich działaczy, nazywając je dowodem odpowiedzialności za pokonanie Fideszu. Zaapelowała zarazem o symetryczny krok ze strony TISZY tam, gdzie to kandydat koalicji ma większe szanse na zwycięstwo. Na taki kompromis próżno jednak liczyć. Niegdyś najsilniejsza formacja opozycyjna marginalizuje się dziś do roli politycznego planktonu. Na dwa tygodnie przed głosowaniem oczekiwanie ustąpienia DK tylko rośnie, gdyż węgierska ordynacja bezwzględnie premiuje konsolidację - w interesie opozycji leży nierozbijanie głosów i maksymalizowanie poparcia w okręgach jednomandatowych.

Jeśli jednak Koalicja Demokratyczna nie zrezygnuje ze startu, spróbuje przyciągnąć wyborców obietnicami socjalnymi:

  • europejską płacą minimalną zwolnioną z PIT,
  • europejską emeryturą
  • oraz podwyżkami wynagrodzeń w wielu branżach.

Partia obiecuje też wyższe wsparcie dla rodzin. Wyróżnia ją ponadto radykalizm w kwestii rozliczeń: podczas gdy TISZA postuluje jedynie opodatkowanie majątków nietransparentnie zgromadzonych przez ludzi Fideszu, DK żąda ich całkowitej konfiskaty.



Na ich głosy liczy Orban. Mi Hazánk


Mi Hazánk (Nasza Ojczyzna) to ugrupowanie skrajnie prawicowe, założone w 2016 r. przez rozłamowców z Jobbiku, nieakceptujących ewolucji tej formacji w kierunku centrum. Przejęło ono dawny program Jobbiku z 2006 r., oparty na ksenofobii oraz narracji antyszczepionkowej.

Partia domaga się:

  • wycofania wojsk NATO,
  • opuszczenia UE
  • oraz rewizji granic do stanu sprzed traktatu z Trianon (1920 r.), czyli odbudowy Wielkich Węgier.

Choć w 2022 r. była niedoszacowana w sondażach, wbrew prognozom weszła do parlamentu. W kampanii 2026 r. proponuje progresywne progi podatkowe, opodatkowanie oligarchów i odzyskanie "zrabowanego majątku narodowego". Zyskane w ten sposób środki mają wesprzeć węgierskich przedsiębiorców oraz budowę sprawiedliwego systemu emerytalnego.

Zobacz również:


Co znamienne, rządzący Fidesz unika atakowania Mi Hazánk, a wręcz realizuje część postulatów (jak te dotyczące obrotu gotówkowego). Mimo to zjawisko przejmowania elektoratu skrajnej prawicy przez partię Orbána niemal nie występuje - odpływający wyborcy Mi Hazánk częściej zasilają szeregi TISZY lub grupę niezdecydowanych, niż przechodzą do Fideszu. Niedawno Balázs Orbán, szef kampanii rządu i gabinetu politycznego premiera, apelował wprawdzie, by w "niebezpiecznych czasach" prawica nie rozpraszała głosów. Postulat ten mija się jednak z rzeczywistością, gdyż poparcie dla radykałów pozostaje stabilne.



Powyborcza rola Mi Hazánk będzie tym większa, im mniejsza okaże się ostateczna różnica między Fideszem a TISZĄ. W takim scenariuszu partia László Toroczkaia mogłaby stać się kluczowym koalicjantem obozu władzy, co bez wątpienia wymusiłoby jego dalszy zwrot w prawo. Obecne sondaże nie dają jednak na to szans - przewaga TISZY jest zbyt duża, by połączone siły Fideszu i Mi Hazánk zdołały ją przełamać. Ugrupowanie wystawiło kandydatów we wszystkich okręgach jednomandatowych oraz 240 nazwisk na liście krajowej

Węgry. Czym jest Partia Psa Dwuogoniastego?


Kierowana przez Gergelyego Kovácsa formacja ma charakter happeningowy. Choć nieźle radzi sobie w budapeszteńskich wyborach samorządowych, to w krajowej rywalizacji, w 2022 r. w skali kraju zdobyła 180 tys. głosów. Obecnie ugrupowanie wystawiło 87 kandydatów w okręgach jednomandatowych i 63 na liście krajowej. Przez lata zasłynęło z absurdalnych haseł:

  • darmowego piwa,
  • obietnicy "więcej niczego",
  • zgody na emigrację lekarzy (pod warunkiem zabrania ze sobą chorych)
  • czy odtworzenia "Wielkich Węgier" poprzez wytyczenie nowych granic wewnątrz obecnego terytorium państwa.


Przed wyborami w 2026 r. partia zaprezentowała jednak swój pierwszy, profesjonalny program, oparty na sprawiedliwości, transparentności i zrównoważonym rozwoju. Do głównych postulatów należą: przywrócenie dawnego, prostego systemu podatkowego dla mikrofirm, opodatkowanie pustostanów oraz likwidacja 13. i 14. emerytury na rzecz nowej "emerytury na życie".

W sferze socjalnej proponuje wyższe zasiłki dla samotnych rodziców i najuboższych. Chce też przyciągnąć nauczycieli do pracy na biedniejszej prowincji wyższymi pensjami i lokalami służbowymi.

Centrala nie podjęła odgórnej decyzji o ustąpieniu na rzecz TISZY - ewentualne wycofanie się z wyścigu pozostawiono indywidualnej ocenie lokalnych kandydatów.

Dominik Héjj


"Wydarzenia": Zadłużone szpitale do likwidacji? Jest nowy pomysł na ratowanie placówekPolsat News