VOOZH about

URL: https://zdrowie.interia.pl/zdrowie/news-najgorsze-polaczenia-na-swiatecznym-stole-unikaj-jesli-nie-c,nId,23320776

⇱ Najgorsze połączenia na świątecznym stole. Czego unikać dla zdrowia jelit - Zdrowie w INTERIA.PL


Najgorsze połączenia na świątecznym stole. Unikaj, jeśli nie chcesz obciążyć jelit

Świąteczny stół kusi - sałatki, słodkie wypieki, smażone dania i kieliszek alkoholu. Problem w tym, że nie tylko ilość jedzenia, ale też jego zestawienia mogą być prawdziwym wyzwaniem dla jelit. Niektóre połączenia spowalniają trawienie, nasilają wzdęcia i zaburzają mikrobiom, który odpowiada za odporność i samopoczucie. Warto wiedzieć, czego lepiej unikać przy wielkanocnym stole i jak jeść mądrzej, żeby nie kończyć świąt z bólem brzucha.


Te połączenia na świątecznym stole mogą mocno obciążać jelita i sprawić, że zamiast przyjemności pojawi się dyskomfort123RF/PICSEL




Spis treści:

  1. Białko plus skrobia. Klasyk, który obciąża układ trawienny
  2. Nabiał zestawiony z owocami. Niewinna kombinacja, która fermentuje
  3. Cukier w duecie z tłuszczem. Najbardziej "świąteczny" problem
  4. Alkohol razem z cukrem. Świąteczna pułapka
  5. Owoce po ciężkim posiłku. Przepis na fermentację
  6. Smażone potrawy i żywność przetworzona. Cichy wróg jelit
  7. Kawa pita do posiłku bogatego w żelazo. Niewidzialny problem
  8. Jelita nie lubią chaosu, szczególnie w święta

Białko plus skrobia. Klasyk, który obciąża układ trawienny


Kotlet, jajka, mięsa czy ryby zestawione z ziemniakami, pieczywem albo makaronem to dla wielu osób podstawowy model świątecznego posiłku. Problem w tym, że takie połączenie może znacząco wydłużać proces trawienia.

Białka wymagają bardziej kwaśnego środowiska w żołądku, podczas gdy węglowodany trawione są w innych warunkach. Kiedy trafiają do układu pokarmowego jednocześnie i w dużych ilościach, organizm potrzebuje więcej czasu, by sobie z nimi poradzić.



Efekt to nie tylko uczucie ciężkości, ale też ospałość, brak energii i wrażenie "pełnego brzucha" jeszcze długo po posiłku. Lepszym rozwiązaniem jest łączenie białka przede wszystkim z warzywami, które wspierają trawienie i dostarczają błonnika. Produkty skrobiowe warto ograniczyć lub traktować jako osobny element posiłku.

Nabiał zestawiony z owocami. Niewinna kombinacja, która fermentuje


Jogurt z owocami, twarożki na słodko czy serniki z owocową polewą wydają się lekkie i zdrowe. W praktyce jednak takie połączenie bywa problematyczne dla jelit.

Laktoza zawarta w nabiale oraz kwasy i cukry proste obecne w owocach mogą prowadzić do fermentacji w przewodzie pokarmowym. Szczególnie u osób z wrażliwym układem trawiennym lub częściową nietolerancją laktozy objawia się to wzdęciami, przelewaniem w brzuchu i dyskomfortem.

W święta, kiedy jelita i tak są przeciążone, taki efekt może być jeszcze bardziej odczuwalny.

Zobacz również:


Cukier w duecie z tłuszczem. Najbardziej "świąteczny" problem


W mazurkach, babkach i kremowych ciastach spotykają się dwa składniki, które najmocniej obciążają jelita: cukier oraz tłuszcz. To połączenie nie tylko sprzyja nadmiernemu spożyciu kalorii, ale też bardzo obciąża układ pokarmowy.



Tłuszcz spowalnia opróżnianie żołądka, a cukier powoduje szybkie skoki poziomu glukozy we krwi. W efekcie organizm musi jednocześnie radzić sobie z dużym ładunkiem energetycznym i trudnym do strawienia posiłkiem.

Badania wskazują, że dieta bogata w takie produkty może szybko wpływać na mikrobiom jelitowy i nasilać stany zapalne. To dlatego po świątecznych deserach często pojawia się nie tylko ciężkość, ale też senność i spadek koncentracji.

Alkohol razem z cukrem. Świąteczna pułapka


Słodkie nalewki, likiery czy kolorowe drinki często wydają się "lżejsze" niż mocny alkohol, ale dla organizmu stanowią podwójne obciążenie. Alkohol sam w sobie podrażnia błonę śluzową przewodu pokarmowego i może zaburzać równowagę mikrobiomu. Dodatek cukru sprawia, że jelita mają jeszcze trudniejsze zadanie.

Efekt to często wzdęcia, uczucie przepełnienia, a nawet pogorszenie trawienia następnego dnia. Warto pamiętać, że to właśnie takie połączenia najmocniej "odbijają się" na samopoczuciu po świętach.


Niektóre popularne połączenia ze świątecznego stołu mogą spowalniać trawienie i powodować dyskomfort123RF/PICSEL

Owoce po ciężkim posiłku. Przepis na fermentację


Sięganie po owoce "na deser" po obfitym obiedzie to jeden z najczęstszych nawyków. Niestety, nie zawsze służy jelitom. Owoce trawią się szybciej niż tłuste i białkowe potrawy. Kiedy trafiają na zalegającą już w żołądku treść pokarmową, mogą zacząć fermentować zamiast być sprawnie trawione.



Efekt to wzdęcia, uczucie "przelewania" i dyskomfort, który wiele osób zna po świątecznych posiłkach. Lepszym rozwiązaniem jest jedzenie owoców jako osobnej przekąski, np. między posiłkami.

Smażone potrawy i żywność przetworzona. Cichy wróg jelit


Świąteczne menu często łączy smażone mięsa, jajka czy pasztety z gotowymi sosami i przekąskami. To zestawienie, które może szczególnie negatywnie wpływać na jelita.

Tłuszcze, zwłaszcza te wielokrotnie podgrzewane, są trudne do strawienia i długo zalegają w układzie pokarmowym. Z kolei żywność wysokoprzetworzona zawiera dodatki, które mogą zaburzać mikrobiom jelitowy. Regularne sięganie po takie połączenia sprzyja stanom zapalnym i problemom trawiennym, które w okresie świąt często się nasilają.

Kawa pita do posiłku bogatego w żelazo. Niewidzialny problem


Kawa po śniadaniu lub obiedzie to dla wielu osób obowiązkowy element świąt. Warto jednak zwrócić uwagę na moment jej spożycia. Związki zawarte w kawie mogą ograniczać wchłanianie żelaza, szczególnie z produktów roślinnych, takich jak warzywa czy pełnoziarniste dodatki.

Nie jest to problem, który odczujemy od razu, ale przy regularnym powtarzaniu takiego schematu może wpływać na poziom energii i ogólne samopoczucie.



Jelita nie lubią chaosu, szczególnie w święta


Święta to czas nadmiaru zarówno jeśli chodzi o ilość jedzenia, jak i jego różnorodność. A jelita najlepiej funkcjonują w prostych, przewidywalnych warunkach.

Mieszanie wielu ciężkich, tłustych i słodkich potraw w krótkim czasie sprawia, że układ trawienny pracuje na najwyższych obrotach. To właśnie wtedy pojawiają się wzdęcia, uczucie ciężkości i spadek energii.

Nie chodzi o to, żeby rezygnować z ulubionych dań. Klucz tkwi w proporcjach i kolejności. Więcej warzyw, mniej łączenia wielu ciężkich składników w jednym posiłku, przerwy między jedzeniem i uważność na sygnały organizmu mogą zrobić ogromną różnicę.


"Można zdrowiej". Dr Oleszczuk: Mam pacjentki, które nawet nie czują, że mają menopauzęINTERIA.PL

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?
Dołącz do nas
W serwisie zdrowie.interia.pl dokładamy wszelkich starań, by przekazywać wyłącznie sprawdzone, rzetelne informacje o objawach i profilaktyce chorób, bo wierzymy, że świadomość i wiedza w tym zakresie pomogą dłużej utrzymać dobre zdrowie. Niniejszy artykuł nie jest jednak poradą lekarską i nie może zastąpić diagnostyki i konsultacji z lekarzem lub specjalistą.