Spis treści:
- Jezioro Paprocańskie w Tychach. Ulubione miejsce Ślązaków na weekend
- Trasa widokowa z zamkiem w pakiecie
- Paprocany. Co w przyrodzie piszczy?
Jezioro Paprocańskie w Tychach. Ulubione miejsce Ślązaków na weekend
Niecałe pół godziny drogi od Katowic. W Tychach znajduje się jedna z najważniejszych rekreacyjnych perełek województwa śląskiego. Jezioro Paprocańskie znajduje się wśród najpopularniejszych miejsc do wypoczynku na łonie natury. Znajduje się w jednej z dzielnic miasta, a jego historia zaczęła się w XVIII wieku, kiedy to na potrzeby Huty Paprockiej konieczne było utworzenie sztucznego zbiornika.
Jezioro zajmuje powierzchnię ponad 100 ha, a głębokość waha się od 1,5 do prawie 2 metrów. Zbiornik ma pojemność 2,4 mln m³ i jak zaznacza Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji Tychy (MOSiR), jest stale monitorowany. Bo chociaż większości kojarzy się głównie ze spacerami i sportem, mało kto wie, że odgrywa też ważną rolę w ochronie przeciwpowodziowej całego regionu.
"Paprocany to nie tylko piękne miejsce na mapie Tychów, ale i realna tarcza chroniąca nas wszystkich przed skutkami ekstremalnych zjawisk pogodowych. Gdy znów odwiedzisz to jezioro - pamiętaj, że działa ono nie tylko dla twojego relaksu, ale również dla twojego bezpieczeństwa" - czytamy we wpisie opublikowanym przez MOSiR w mediach społecznościowych.
Paprocany to jedno z najciekawszych jezior na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. W wiosenne i letnie weekendy miejsce jest tłumnie odwiedzane przez mieszkańców Śląska. Trudno się dziwić - jedno miejsce oferuje wiele możliwości spędzania wolnego czasu.
Na północno-wschodnim brzegu działa Ośrodek Wypoczynkowy MOSiR Paprocany z rozwiniętym zapleczem. Na południowym brzegu znajduje się XIX-wieczny zameczek myśliwski w Promnicach.
Do dyspozycji odwiedzających jest plaża, nowoczesne molo, park linowy, strzeżone kąpielisko, jak i liczne ścieżki pieszo-rowerowe wokół jeziora.
Oprócz tego do dyspozycji są również place zabaw, boiska sportowe, pole namiotowe i domki kempingowe. Sporo tu lokali gastronomicznych. Nad jeziorem często organizowane są imprezy i inne plenerowe wydarzenia. Warto spędzić tu chociażby jeden dzień, ponieważ każdy znajdzie coś dla siebie.
Jeśli pogoda sprzyja, trzeba się liczyć z tym, że kameralne spędzanie czasu nie wchodzi tu w grę. Paprocany to miejsce popularne na spacery i rowerowe przejażdżki, coś dla siebie znajdą też amatorzy sportów wodnych i osoby, które chcą poleniuchować na plaży.
Trasa widokowa z zamkiem w pakiecie
Chętni mogą pokonać pętlę liczącą 6,5 km. Obejście Paprocan zajmuje ponad dwie godziny. Trasa jest łatwa i dostępna dla wszystkich. Start trasy znajduje się przy wspomnianym zameczku - jeśli będzie możliwość, długi spacer warto poprzedzić zwiedzaniem. Zwłaszcza, że to obiekt skrywający ciekawą historię.
Został zbudowany w 1868 roku z myślą o gościach zapraszanych na polowania w Puszczy Pszczyńskiej. Odwiedzili go m.in. Wilhelm I - król Prus i Wilhelm II - cesarz Niemiec. Zameczek skradł z kolei serce księżnej Daisy, żonie Jana Henryka XV Hochberga. Obecnie obiekt znajduje się pod pieczą Muzeum Zamkowego w Pszczynie. Później jest nie mniej ciekawie - można na własne oczy zapoznać się z tym, co miejsce ma do zaoferowania odwiedzającym.
Zobacz również:
Paprocany. Co w przyrodzie piszczy?
Jezioro Paprocańskie słynie z bogactwa fauny i flory. W jeziorze żyje sporo gatunków ryb, w tym karpie, leszcze, sumy, węgorze, szczupaki, amury i bolenie. Można tu też spotkać skorupiaki, takie jak np. skójka malarska czy gałeczka rogowa. Mieszkańcy Paprocan to też łabędzie nieme, rybitwy czarne, czaple siwe czy różne gatunki kaczek.
Brzegi jeziora porastają lasy dawnej Puszczy Pszczyńskiej. Wśród roślin na uwagę zasługują przede wszystkim grzybienie białe, kotewka czy salwina pływająca.
***
Źródło: MOSiR Tychy - Facebook/ slaskie.travel
Zobacz również:
Nie musisz jechać daleko, by poczuć klimat przygody! Zobacz, dokąd warto wybrać się w weekend lub na wakacje. Więcej inspiracji znajdziesz na kobieta.interia.pl/podróże
