Sprawa jest o tyle nietypowa, że kontrolę przeprowadzili jego podwładni - a decyzja o zatrzymaniu prawa jazdy została utrzymana bez żadnych wyjątków.
Komendant policji złapany na 113 km/h w terenie zabudowanym
Do zdarzenia doszło pod koniec stycznia 2026 roku. Policjanci zatrzymali do kontroli kierowcę Toyoty, który w terenie zabudowanym poruszał się z prędkością 113 km/h. Jak się okazało, za kierownicą siedział podinsp. Janusz Kiszka - komendant miejski policji w Przemyślu, a na miejscu pasażera znajdował się jego pierwszy zastępca. Funkcjonariusze przeprowadzili kontrolę zgodnie z obowiązującymi procedurami, a sprawa została potraktowana jak każde inne wykroczenie drogowe.
Prawo jazdy zatrzymane na 3 miesiące. Decyzja bez wyjątków
Komendant przekroczył prędkość o 63 km/h, co oznacza automatyczne zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące. Otrzymał również mandat i punkty karne.
Policja podkreśliła, że wszystkie czynności zostały wykonane zgodnie z przepisami i nie było żadnej próby zmiany lub uchylenia decyzji. To istotne w kontekście wcześniejszych kontrowersji wokół traktowania funkcjonariuszy w podobnych sytuacjach.
Komendant zabrał głos. "Każdy podlega tym samym przepisom"
Sam zainteresowany odniósł się do sprawy w oficjalnym oświadczeniu cytowanym przez Polsat News. Przyznał, że ma świadomość popełnionego wykroczenia i akceptuje jego konsekwencje. Podkreślił również, że "zaistniała sytuacja jest szczególnie istotną lekcją, która potwierdza że każdy - niezależnie od zajmowanego stanowiska - podlega tym samym przepisom prawa". Jednocześnie zaznaczył, że funkcjonariusze przeprowadzający kontrolę zachowali pełen profesjonalizm i bezstronność.
Czy komendant nadal jeździ? Odpowiedź na spekulacje
W przestrzeni publicznej pojawiły się sugestie, że komendant może mimo zakazu korzystać z samochodu. Odniósł się do tego wprost.
Wyjaśnił, że jest współwłaścicielem dwóch pojazdów, ale obecnie korzysta z nich wyłącznie jako pasażer. Samochody są użytkowane przez jego żonę, a ich obecność w pobliżu komendy może prowadzić do błędnych interpretacji. 
Zapewnił, że przez cały okres obowiązywania decyzji nie prowadzi pojazdów.
Zatrzymanie prawa jazdy: przepisy są jednoznaczne
Przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym skutkuje automatycznym zatrzymaniem prawa jazdy na trzy miesiące. Przepisy nie przewidują tu uznaniowości - decyzja zapada obligatoryjnie.
Ten przypadek pokazuje, że regulacje są stosowane również wobec osób pełniących wysokie funkcje publiczne. I to jest w tej historii kluczowe - nie sama prędkość, tylko brak "taryfy ulgowej".
