VOOZH about

URL: https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-komendant-policji-stracil-prawo-jazdy-pedzil-113-km-h-w-mies,nId,23323060

⇱ Komendant policji stracił prawo jazdy. Pędził 113 km/h w mieście - Motoryzacja w INTERIA.PL




Sprawa jest o tyle nietypowa, że kontrolę przeprowadzili jego podwładni - a decyzja o zatrzymaniu prawa jazdy została utrzymana bez żadnych wyjątków.

Komendant policji złapany na 113 km/h w terenie zabudowanym


Do zdarzenia doszło pod koniec stycznia 2026 roku. Policjanci zatrzymali do kontroli kierowcę Toyoty, który w terenie zabudowanym poruszał się z prędkością 113 km/h. Jak się okazało, za kierownicą siedział podinsp. Janusz Kiszka - komendant miejski policji w Przemyślu, a na miejscu pasażera znajdował się jego pierwszy zastępca. Funkcjonariusze przeprowadzili kontrolę zgodnie z obowiązującymi procedurami, a sprawa została potraktowana jak każde inne wykroczenie drogowe.



Prawo jazdy zatrzymane na 3 miesiące. Decyzja bez wyjątków


Komendant przekroczył prędkość o 63 km/h, co oznacza automatyczne zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące. Otrzymał również mandat i punkty karne.

Policja podkreśliła, że wszystkie czynności zostały wykonane zgodnie z przepisami i nie było żadnej próby zmiany lub uchylenia decyzji. To istotne w kontekście wcześniejszych kontrowersji wokół traktowania funkcjonariuszy w podobnych sytuacjach.

Komendant zabrał głos. "Każdy podlega tym samym przepisom"


Sam zainteresowany odniósł się do sprawy w oficjalnym oświadczeniu cytowanym przez Polsat News. Przyznał, że ma świadomość popełnionego wykroczenia i akceptuje jego konsekwencje. Podkreślił również, że "zaistniała sytuacja jest szczególnie istotną lekcją, która potwierdza że każdy - niezależnie od zajmowanego stanowiska - podlega tym samym przepisom prawa". Jednocześnie zaznaczył, że funkcjonariusze przeprowadzający kontrolę zachowali pełen profesjonalizm i bezstronność.

Czy komendant nadal jeździ? Odpowiedź na spekulacje


W przestrzeni publicznej pojawiły się sugestie, że komendant może mimo zakazu korzystać z samochodu. Odniósł się do tego wprost.

Wyjaśnił, że jest współwłaścicielem dwóch pojazdów, ale obecnie korzysta z nich wyłącznie jako pasażer. Samochody są użytkowane przez jego żonę, a ich obecność w pobliżu komendy może prowadzić do błędnych interpretacji. 



Zapewnił, że przez cały okres obowiązywania decyzji nie prowadzi pojazdów.

Zatrzymanie prawa jazdy: przepisy są jednoznaczne


Przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym skutkuje automatycznym zatrzymaniem prawa jazdy na trzy miesiące. Przepisy nie przewidują tu uznaniowości - decyzja zapada obligatoryjnie.

Ten przypadek pokazuje, że regulacje są stosowane również wobec osób pełniących wysokie funkcje publiczne. I to jest w tej historii kluczowe - nie sama prędkość, tylko brak "taryfy ulgowej".


Omoda 5 Hybrid – 224 KM i niskie spalanie. Sprawdzamy, jak jest naprawdęINTERIA.PL