Ministrowie obrony Polski i Niemiec Władysław Kosiniak-Kamysz i Boris Pistorius podpisali w środę w Warszawie nową umowę dwustronną o współpracy obronnej. Dotyczy ona m.in. wspólnych ćwiczeń, rozwoju infrastruktury, cyberbezpieczeństwa, współpracy na Bałtyku. Umowa nie zawiera wzajemnych gwarancji bezpieczeństwa.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Władysław Kosiniak-Kamysz i Boris Pistorius spotkali się w środę w siedzibie MON przy warszawskiej ulicy Klonowej. Podczas spotkania odbywającego się w 35. rocznicę zawarcia polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, podpisana została nowa polsko-niemiecka umowa o współpracy obronnej.
Umowa ta - jak podało Ministerstwo Obrony Narodowej - "będzie stanowiła podstawę prawną określającą nowe, aktualne ramy wzajemnej współpracy Stron w sprawach obronności". "Inicjatywa ma na celu usystematyzowanie bieżącej współpracy operacyjnej, uwzględniając aktualną sytuację bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej. Dokument uzupełni mechanizmy obronne w ramach NATO oraz Unii Europejskiej" - wskazał resort.
Podpisana w środę umowa zastąpi obowiązującą dotąd Umowę ramową między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Republiki Federalnej Niemiec o współpracy obronnej, podpisaną w Warszawie w czerwcu 2011 r.
Nowe regulacje zawarte w umowie z Niemcami - poinformował resort obrony - obejmują przede wszystkim obszary mobilności wojskowej, rozwoju infrastruktury wsparcia logistycznego, domeny morskiej, w tym współpracy na Morzu Bałtyckim, cyberbezpieczeństwa czy przestrzeni kosmicznej.
Bez wzajemnych gwarancji bezpieczeństwa
Umowa nie zawiera wzajemnych gwarancji bezpieczeństwa, podobnych do tych, które znalazły się w zawartym w ubiegłym roku traktacie polsko-francuskim.
Szef MSZ, wicepremier Radosław Sikorski pytany niedawno dlaczego ranga porozumienia z Niemcami została obniżona z poziomu traktatu do umowy wskazywał m.in. na postawę prezydenta i PiS w kwestiach relacji z Niemcami.
Komentarz szefa MON
Szef MON powiedział, że podpisana w środę w Warszawie umowa otwiera nowe pola współpracy w dziedzinie cyberbezpieczeństwa, nowych technologii, w szczególności działań w kosmosie czy w obszarze mobilności militarnej oraz rozwoju infrastruktury. Umowa - dodał - dotyczy ponadto wspólnej odpowiedzialności i wspólnego dowództwa na Morzu Bałtyckim.
Nie ma bezpieczeństwa bez Polski, bez Niemiec, nie ma bezpieczeństwa bez naszych wartości, bez naszego udziału w UE i NATO - powiedział Kosiniak-Kamysz.
Podziękował niemieckiemu ministrowi Borisowi Pistoriusowi m.in. za zaangażowanie niemieckich wojsk inżynieryjnych we wspólną budowę Tarczy Wschód - systemu zabezpieczeń na granicy Polski z Białorusią.
Kosiniak-Kamysz powiedział też, że 30 proc. polskiego eksportu trafia do RFN. Budujemy potencjał naszych zdolności, naszych firm, chcemy współpracy gospodarczej - dodał.
Szef MON zaznaczył, że z ministrem Pistoriusem rozmawiali również o wspólnej historii Polski i Niemiec, ale skupiają się najbardziej na przyszłości, bo na nią - jak podkreślił - mają największy wpływ.
Aby "Polacy, Niemcy i inni Europejczycy stali razem"
Niemiecki minister Boris Pistorius zwrócił uwagę po środowej uroczystości, że odkąd objął rolę jako polityk, przyjął dla siebie "misję", aby "Polacy, Niemcy i inni Europejczycy stali razem".
Podkreślił, że wraz z wicepremierem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem pracują nad wzmocnieniem wschodniej flanki NATO. Obaj ministrowie - stwierdził Pistorius - zdają sobie sprawę, że bezpieczeństwo na tej flance polega na odstraszaniu, a to z kolei wymaga silnej współpracy Polski i Niemiec.
Dlatego też musimy wykonać wszystkie kroki, które są potrzebne. A dziś to właśnie taki kolejny krok. Podpisujemy porozumienie obronne, którego jeszcze nie mieliśmy - powiedział Pistorius.
Zauważył, że nowy dokument "otwiera nowy rozdział w naszej współpracy i przyjaźni", a Polska i Niemcy "wspólnie przejmują odpowiedzialność za swoją przyszłość w Europie".
Zapowiedział także ćwiczenia wojskowe "Grand Eagle" w listopadzie 2026 r., mające "wnosić wkład we współpracę sojuszniczą" między państwami. Łącznie ponad 1200 żołnierzy i żołnierek i wiele pojazdów (...), będą musiały przejść, przetransportować się przez Polskę. Grand Eagle, tak nazywa się ta operacja - powiedział Pistorius.
Zaufanie między Polską a Niemcami jest na świetnym etapie i nie pozwólmy, aby ktoś mówił, że jest inaczej. Bezpieczeństwo Europy zależy w dużej mierze od tej osi: Polska-Niemcy. Dlatego patrzymy w przyszłość i pamiętamy o tym, jak to ważne - podkreślił.
