VOOZH about

URL: https://sport.interia.pl/lekkoatletyka/news-jeden-z-polskich-5-metrowcow-filip-cybulski-nie-zyje-mial-31,nId,23323135

⇱ Filip Cybulski nie żyje. Miał 31 lat. Jako junior skoczył 5 m - Sport w INTERIA.PL


Partner merytoryczny: Eleven Sports


Nieliczni na świecie skaczą o tyczce 6 metrów - to granica marzeń, w całej historii osiągnęło ją zaledwie 31 zawodników. Wśród nich jeden Polak - pochodzący z Dusznik, a szkolący się w pierwszych latach kariery w Olimpii Poznań Piotr Lisek. Jego 6.02 m uzyskane w Monako latem 2019 roku do dziś pozostaje rekordem Polski.

Lisek trenował w Olimpii do końca 2011 roku - przenosił się do Szczecina jako 19-latek, z rekordem życiowym 5.00 m. Wtedy w klubie rósł też już talent Filipa Cybulskiego, z rocznika 1995. On pierwszy raz 5.00 zaliczył na początku lipca 2013 roku w Krakowie, miał wtedy 18 lat. Tydzień później w Doniecku najlepsi juniorzy walczyli o medale mistrzostw świata U-20, czwarty w nich Amerykanin Paulo Benavides uzyskał właśnie 5.00 m. Do medalu potrzebne było 10 cm więcej. Cybulski wystąpił zaś w mistrzostwach Europy, w kwalifikacjach zaliczył 4.80 m, awans do finału dawała kolejna wysokość, 4.95 m. Strącił poprzeczkę, w Rieti o medale nie walczył.



Talent młodego zawodnika już się nie rozwinął, na przeszkodzie stanęły sprawy życiowe i zdrowotne.

Trudne chwile Filipa Cybulskiego. Zdecydował się na powrót do sportu. I postawił na naukę


Obraz życia Filipa Cybulskiego przedstawiła red. Beata Oryl-Stroińska w dokumencie zamieszczonym w TVP3 latem 2020 roku. Spotkała go na stadionie lekkoatletycznym w Poznaniu, 25-letni wtedy tyczkarz sam wyszedł z inicjatywą opowieści o swoim życiu. I powiedział, że jako 8-latek stracił tatę, a później uznał, że musi opiekować się mamą i bratem. I że jesienią 2013 roku, akurat po rekordach życiowych, dających przynależność do szerokiej światowej czołówki, dopadły go kolejne traumy. Śmierć babci, choroba nowotworowa brata, sprawy osobiste. "Wtedy też Filip dowiedział się, że tata chorował na afektywną dwubiegunowość i popełnił samobójstwo" - wspomniała red. Beata Oryl-Stroińska w materiale na portalu Sportowy Poznań.


Filip Cybulski (1995-2026)GRZEGORZ DEMBIŃSKI/POLSKA PRESSEast News

Filipa też dopadła ta choroba, sam mówił, że miał napady maniakalne, żył w swoim świecie. "Urojonym świecie" - jak powiedział. "Ludzie patrzyli na mnie i widzieli silnego, twardego Filipa. Sportowca" - cytowała sportowca red. Oryl-Stroińska. Zawodnik leczył się psychiatrycznie i neurologicznie, ale pod koniec 2018 roku wrócił do skoku o tyczce, uzyskał 4.80 m w zawodach na koniec sezonu w Poznaniu. A później skakał jeszcze w 2020 roku, tuż po emisji tamtego materiału. Wierzył, że zdoła powalczyć o olimpijski start w Paryżu.



Tyle że nie dał już rady, przeszkodziły kontuzje. Zmienił cele życiowe, podjął się studiów ekonomicznych i psychologicznych, pracował z ludźmi.

27 lutego Filip Cybulski skończył 31 lat.

Pogrzeb byłego sportowca, byłego mistrza Polski juniorów, odbędzie się we wtorek 7 kwietnia o godz. 12 na Cmentarzu Górczyńskim w Poznaniu.

---

W przypadku potrzeby udzielenia pomocy lub rozmowy z psychologiem, skorzystaj z jednego z poniższych numerów telefonów: Czynny całodobowo, 7 dni w tygodniu telefon Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym - 800 702 222, Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka - 800 121 212. Możesz też odwiedzić stronę centrumwsparcia.pl, gdzie znajduje się grafik dostępnych specjalistów: lekarzy psychiatrów, prawników i pracowników socjalnych.W przypadku, gdy potrzebna jest natychmiastowa interwencja, zadzwoń na numer alarmowy 112.


Bartosz Kwolek: Życzę zdrowia tatusiowi, który ma urodzinyPolsat Sport







  • Piłka nożna
  • Żużel
  • Zimowe
  • Koszykówka
  • Sporty walki
  • Siatkówka
  • Hokej
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Motorowe
  • Inne
  • Redakcja