Agnieszki Radwańskiej nikomu przedstawiać nie trzeba. Swego czasu wiceliderka światowego rankingu, finalistka Wimbledonu (2012), a także triumfatorka WTA Finals (2015). W jej cieniu przez lata w tenisowym środowisku funkcjonowała młodsza o dwa lata siostra Urszula.
Nie zrobiła tak wielkiej kariery jak Aga. Wpływ na to z całą pewnością miały kłopoty zdrowotne, z jakimi się borykała. Pierwszy poważny problem pojawił się, gdy miała 19 lat.
Urszula Radwańska pomocy szukała u chirurgów w USA. Była siódmym przypadkiem na świecie
- Zaczęło się niewinnie, po prostu poczułam ból w plecach - opowiada w rozmowie z TVP Sport. - Ciągnął się cały czas, więc zdecydowałam się na szczegółowe badania. Okazało się, że przeciążeniowo mam złamaną kość i nie chce się zrastać sama. Każdego dnia o każdej porze czułam ból.
- Tylko w Stanach Zjednoczonych była możliwość operacji. Okazało się, że w tamtym momencie byłam siódmym przypadkiem na świecie, który podda się zabiegowi tą metodą - wspomina.
Zabieg się udał. Dolegliwości ustąpiły, ale po paru latach... pojawił się inny kłopot. Tym razem wyjątkowo trudny do zdiagnozowania.
- Długi czas byłam bardzo, bardzo osłabiona. Wychodziłam na mecz, grałam kilka gemów i nie miałam siły. Moje tętno wtedy szalało. Doszło do momentu, w którym nawet wstanie z łóżka rano było dla mnie wyzwaniem - relacjonuje Radwańska.
- Myślałam, że jestem przemęczona, że to chwilowy problem. Trwało to jednak tygodniami. Wszystkie badania krwi miałam znakomite. Lekarze w pewnym momencie przestali mi wierzyć, że tego sobie nie wymyśliłam - wyznaje.
Za radą mamy zrobiła testy na boreliozę i mononukleozę. Ten drugi potwierdził chorobę. Stało się jasne, że za wszystko odpowiada infekcja wirusowa.
Zobacz również:
Po skutecznej kuracji Urszula wróciła do tenisa. Na koncie ma wygrany jeden turniej pod szyldem WTA - w parze z siostrą okazała się bezkonkurencyjna w deblu na kortach w Stambule (2007). Dwa lata później dotarły do ćwierćfinału French Open.
Młodsza z rodzeństwa klasyfikowana jest obecnie w światowym rankingu na 626. pozycji. Jesienią 2012 roku plasowała się na 29. lokacie. W tym samym roku reprezentowała Polskę w igrzyskach olimpijskich.
Pozostaje aktywna poza kortem. Przed kilkoma laty stworzyła markę luksusowych torebek. W 2014 roku została odznaczona Medalem Świętego Brata Alberta za wspieranie osób niepełnosprawnych.
