Problemy FC Barcelona z kontuzjami sprawiają, że końcówka sezonu 2025/2026 może być wyjątkowo trudna dla trenera Hansiego Flicka, który wciąż chce sięgnąć po mistrzostwo Hiszpanii i Ligę Mistrzów.
W przyszłym sezonie w walce o wszystkie trofea ma pomóc kolejny obrońca, którym jest Alessandro Bastoni. O ewentualnym transferze Włocha od dłuższego czasu mówi się w hiszpańskich i włoskich mediach, jednak wydawało się, że Inter nie będzie chętny, aby puścić swojego zawodnika. Teraz jednak okazuje się, że w sprawie miał nastąpić przełom.
Kataloński "Sport" przekonuje, że obie drużyny porozumiały się w sprawie potencjalnego transferu. - Zawodnik Interu Mediolan jest zainteresowany przeprowadzką do stolicy Katalonii, aby rozpocząć nowy rozdział w swojej karierze zawodowej, a oba kluby nawiązały już kontakt w sprawie rozpoczęcia negocjacji - czytamy na łamach portalu.
Co więcej, jak wynika z ustaleń katalońskich dziennikarzy, strony co prawda mają inne oczekiwania co do kwoty odstępnego, ale różnica jest na tyle niewielka, że nie powinno to złamać negocjacji.
- Barça złożyła już Interowi Mediolan pierwszą ofertę za Bastoniego, opiewającą na 45 milionów euro, która została już odrzucona. Włoski klub żąda jednak 60 milionów euro, więc obie strony będą musiały przeprowadzić klasyczne negocjacje, aby dojść do porozumienia w sprawie zawodnika, jeśli chcą dać zielone światło na transfer - dodaje "Sport".
Inter przed laty zainwestował w obrońcę niemałe pieniądze. Latem 2017 roku "Nerazzurri" wykupili Bastoniego z Atalanty za 31,5 mln euro. Obecnie 26-latek jest wyceniany przez portal "Transfermarkt" na 70 mln euro, jednak jego obecna umowa z mediolańskim klubem obowiązuje do końca czerwca 2028 roku.
Sam zawodnik ma być przekonany do transferu, bowiem w Katalonii miałby zarabiać aż 7 mln euro za sezon gry, co byłoby znacznym podniesieniem jego pensji. Obecnie inkasuje ok. 5 mln euro.
Do tej pory Bastoni rozgerał w Interze aż 293 spotkania we wszystkich rozgrywkach.
