Kamil Majchrzak jak na razie rozgrywa lepszy sezon od Huberta Hurkacza. Wystarczy powiedzieć, że w rywalizacji indywidualnej Hurkacz wygrał ledwie jeden mecz w tym roku. W pierwszej rundzie Australian Open pokonał Zizou Bergsa. Wówczas wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze.
Od tego zwycięstwa w grze 29-latka coś się jednak posypało. To doprowadziło do zejścia Hurkacza na poziom challengera, a ostatecznie rozstania z trenerem Nicolasem Massu. Zdecydowanie skuteczniej prezentuje się Majchrzak. Najwyżej notowany polski tenisista wygranych ma więcej.
Hurkacz i Majchrzak poznali rywali. Duża szansa
Majchrzak wygrał w tym roku osiem meczów, a na liście pokonanych znaleźli się: Learner Tien czy Miomir Kecmanović. Dodatkowo postawił się Novakowi Djokoviciowi, wygrywając z Serbem seta. Okres gry na nawierzchni twardej był dla niego bez wątpienia zdecydowanie lepszy, niż w przypadku Hurkacza.
Zobaczymy, jak pójdzie mu na kortach ziemnych. Pierwszym akcentem była rywalizacja w Maroku. Teraz czas na malownicze Monte Carlo. Polacy trafili do bez wątpienia łatwiejszej połówki drabinki. Co więcej, w pierwszych meczach zmierzą się z zawodnikami będącymi, wydaje się, w ich zasięgu. Na pewno ciekawie wygląda starcie Majchrzaka.
30-latek zmierzy się bowiem z reprezentantem gospodarzy, który zachwycił w końcówce poprzedniego sezonu. Mowa o Valentinie Vacherocie. Z kolei Hurkacz w pierwszym spotkaniu zagra z Włochem Luciano Darderim. Obaj trafili do półówki, w której gwiazdami są Carlos Alcaraz i Lorenzo Musetti.
