Bez Igi Świątek, za to z Lindą Klimovicovą, Magdą Linette, Katarzyną Kawą i Mają Chwalińską Polki przystąpią do kwalifikacyjnego turnieju Billie Jean King Cup, który odbędzie się w dniach 10-11 kwietnia w PreZero Arenie w Gliwicach.
Rywalkami Biało-Czerwonych dowodzonych przed Dawida Celta będą Ukrainki. Wśród nich znajdzie się Marta Kostiuk, która swoimi kontrowersyjnymi wypowiedziami m.in. pod adresem Igi Świątek, czy Aryny Sabalenki znajduje się od dłuższego czasu w centrum zainteresowania mediów.
Zobacz również:
Dramatyczne nagranie z udziałem Marty Kostiuk. Poruszenie w mediach
Na kilka dni przed rozpoczęciem turnieju w Polsce media społecznościowe obiegło wstrząsające nagranie z udziałem 27. rakiety świata. Kadry z jej treningu zeszły na dalszy plan wobec towarzyszącego im anturażu.
Na udostępnionym nagraniu widać Kostiuk w trakcie treningu. W tle nastomiast wyją syreny awaryjne. Tenisistka przebywa obecnie w ojczyźnie, pogrążonej od wielu lat w wojnie z Rosją. Takie obrazki dla mieszkających tam ludzi są niestety przerażającą codziennością.
Marta wróciła do Kijowa i trenuje podczas alarmów przeciwlotniczych. Smutna rzeczywistość na Ukrainie.
Co jeszcze bardziej uderzające, lwia część komentarzy pod nagraniem... uderzała w tenisistkę. "Propaganda", "Co za tani PR, o mój boże", "Niezłą próba poprawy PR-u, gdzie większość ludzi wie, że ona mieszka na co dzień w Monte Carlo" - uderzali w zawodniczkę z Ukrainy komentujący.
Wskazany przykład pokazuje, że znieczulica wobec wojny w Ukrainie postępuje, a działania wojenne na tamtym obszarze w oczach opinii publicznej na tyle "spowszedniały", że zamiast budzić współczucie, wywołują u komentujących negatywne emocje i agresywną postawę.
