Pierwsze obwieszczenie ministra energii w sprawie maksymalnych cen paliw opublikowane. Wynika z niego, że od wtorku benzyna 95 ma kosztować nie więcej niż 6,16 zł za litr, benzyna 98 - 6,76 zł, a olej napędowy - 7,60 zł.
- Od wtorku maksymalna cena benzyny 95 wyniesie 6,16 zł za litr, benzyny 98 - 6,76 zł, a oleju napędowego - 7,60 zł.
- Sprzedawcy paliw nie mogą przekroczyć ustalonych cen maksymalnych - za złamanie grozi kara do 1 miliona złotych.
- Chcesz wiedzieć więcej o sytuacji w kraju i na świecie? Wejdź na .
Tańsze paliwo na stacjach - rząd wprowadza nowe regulacje
Opublikowane zostało też obwieszczenie w sprawie maksymalnych cen paliw na stacjach.
Wynika z niego, że od wtorku benzyna 95 ma kosztować nie więcej niż 6,16 zł za litr, benzyna 98 - 6,76 zł, a olej napędowy - 7,60 zł.
Nowe ceny mają obowiązywać już od wtorku.
Maksymalne ceny paliw na stacjach benzynowych
W niedzielę weszła w życie nowelizacja dotycząca ustawy o zapasach ropy naftowej. Wprowadza ona mechanizm wyliczania maksymalnych cen paliw na stacjach. Od 31 marca, w okresie obowiązywania obniżonych stawek VAT, sprzedawcy paliwa nie będą mogli przekroczyć cen maksymalnych.
Cena ta będzie wyliczana na podstawie codziennych cen hurtowych, powiększonych o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową (0,30 zł za litr) oraz VAT.
Kary za przekroczenie cen i nowe obowiązki dla sprzedawców
Sprzedaż paliwa powyżej ceny maksymalnej będzie groziła karą do 1 miliona złotych. Kontrole prowadzić będzie Krajowa Administracja Skarbowa.
Zgodnie z przepisami resort energii będzie codziennie publikował obwieszczenie ws. maksymalnych cen paliw.
Maksymalna cena ogłaszana przez ministra energii będzie obowiązywać od dnia następującego po jej publikacji w Monitorze Polskim. W przypadku ogłoszenia jej przed dniami wolnymi od pracy, będzie obowiązywać do najbliższego dnia roboczego.
Nowe stawki akcyzy na paliwa
Zgodnie z rozporządzeniem, do 15 kwietnia obniżona akcyza wynosi:
- 1239 zł za 1000 litrów benzyny,
- 880 zł za 1000 litrów oleju napędowego,
- 880 zł za 1000 litrów biokomponentów wykorzystywanych jako samoistne paliwa.
Zmiany są efektem nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym, która umożliwiła czasowe, do 30 czerwca, obniżenie stawek akcyzy na paliwa.
Obniżka VAT i szerszy pakiet rządowy
W sobotę wieczorem opublikowano również rozporządzenie obniżające VAT na paliwa do 8 procent - stawka ta będzie obowiązywać od 31 marca do 30 kwietnia. Cały pakiet ustaw został przyjęty przez rząd na nadzwyczajnym posiedzeniu i . W sobotę akty prawne zostały opublikowane w Dzienniku Ustaw.
Premier Donald Tusk podkreślał, że pakiet "Ceny Paliwa Niżej" ma przeciwdziałać wzrostom cen na stacjach, które wynikają m.in. z konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Resort finansów szacuje, że obniżka akcyzy na paliwa będzie kosztować budżet państwa około 700 milionów złotych miesięcznie, natomiast obniżka VAT - 900 milionów złotych miesięcznie.
Arak: Inflacja przestanie rosnąć, ale ucierpi na tym budżet państwa
Sytuację na rynku paliw skomentował na antenie Radia RMF24 dr Piotr Arak, główny ekonomista VeloBank.
Zdaniem eksperta, po obniżce podatku VAT do 8 proc. budżet państwa straci około 1,7 mld złotych miesięcznie. Przełoży się to na niższy wzrost gospodarczy od zakładanego przez ministerstwo finansów, co oznacza, że deficyt będzie wynosił niemal tyle samo co w ubiegłym roku, czyli około 7 proc. PKB. Tak długo, jak będzie trwał ten kryzys, tak długo będziemy ponosić te koszty dodatkowe - podkreślał dr Piotr Arak.
Jego zdaniem, dopóki nie zakończy się kryzys na Bliskim Wschodzie, ceny paliw będą utrzymywać się na wysokim poziomie.
Piotr Arak zwraca uwagę, że wzrost gospodarczy będzie niższy, bo szok energetyczny oznacza, że będzie mniej zamówień. Problem wynika także z pogarszającej się sytuacji gospodarczej głównych partnerów handlowych Polski - Niemiec i Francji.
Tomasz Terlikowski pytał też swojego gościa o to, jak trwający konflikt wpływa na rynek gazu.
Według prognoz eksperta ceny mogą wymagać dalszej interwencji państwa. Ceny gazu już teraz wzrosły o około 50 proc, a spółki energetyczne mają trudności z kontraktowaniem dostaw na przyszły rok - powiedział ekonomista.
Jeżeli ceny gazu utrzymają się na obecnym poziomie do jesieni lub jeszcze wzrosną - co jest bardzo prawdopodobne ze względu na uszkodzenia infrastruktury w wyniku eskalacji konfliktu - sytuacja jeszcze się pogorszy - ocenił.
Zdaniem Araka rząd może zostać zmuszony do wprowadzenia mechanizmów ochronnych dla konsumentów. Dodał, że taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny, zwłaszcza w kontekście 2027 roku. Mamy rok wyborczy i można spodziewać się tego, że tego typu interwencja zostanie wprowadzona - zakończył.
Zobacz również:
Słuchajcie online już teraz!
Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.
