W ciągu jednego dnia Stany Zjednoczone straciły dwa samoloty wojskowe. Po incydencie z myśliwcem F-15, szturmowiec A-10 rozbił się nad cieśniną Ormuz. Oba zdarzenia miały miejsce w tym samym czasie.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do 

Szturmowiec A-10, znany ze swojej wytrzymałości i zdolności do bliskiego wsparcia powietrznego, rozbił się podczas lotu nad cieśniną Ormuz. Według doniesień "The New York Times" pilot zdołał się katapultować i został bezpiecznie ewakuowany przez jednostki ratunkowe. Przyczyny katastrofy nie są jeszcze znane.

W tym samym czasie doszło do zestrzelenia amerykańskiego myśliwca F-15E nad terytorium Iranu. Jeden z członków załogi został uratowany, natomiast trwają poszukiwania drugiego lotnika.

W działania ratownicze mają być zaangażowane amerykańskie siły specjalne. Iran ogłosił natomiast nagrodę za informacje, które pozwolą odnaleźć wrogiego pilota. Lokalne władze miały zaoferować nawet równowartość 60 000 dolarów.

Rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt poinformowała, że prezydent Donald Trump został poinformowany o tym incydencie.

Pojawiają się też niepotwierdzone jeszcze informacje, że w piątek irańskie siły trafiły także śmigłowiec wielozadaniowy Black Hawk. Maszyna miała brać udział w poszukiwaniach zaginionego pilota F-15.

A-10 Warthog, oficjalnie znany jako A-10 Thunderbolt II, to amerykański samolot szturmowy zaprojektowany do bliskiego wsparcia powietrznego sił lądowych. Jest produkowany przez firmę Fairchild Republic i został wprowadzony do służby w latach 70. XX wieku.