Impas w sprawie rozejmu między USA a Iranem – informuje "Wall Street Journal". Teheran miał odrzucić propozycję Waszyngtonu dotyczącą 48-godzinnego rozejmu. Najnowsze dane wywiadowcze wskazują, że wbrew temu co mówi Donald Trump, Iran wciąż ma czym walczyć. Połowa irańskich wyrzutni rakiet balistycznych pozostała nienaruszona.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na . Bądź na bieżąco.
Iran oficjalnie przekazał mediatorom, że nie chce spotykać się z przedstawicielami USA w Islamabadzie w najbliższych dniach, a żądania USA uznał za niemożliwe do przyjęcia - poinformował "WSJ".
Turcja i Egipt wciąż starają się znaleźć rozwiązanie i rozważają nowe miejsca możliwych rozmów, w tym stolicę Kataru - Dohę albo Stambuł. Mają też nowe propozycje, by przełamać impas.
Konflikt może jeszcze potrwać
Jak donosi korespondent RMF FM w USA Paweł Żuchowski, Iran może bronić się jeszcze przez długie tygodnie.
Co prawda amerykański wywiad wskazuje także, że Teheran nie ma dostępu do części nienaruszonych wyrzutni, ponieważ wskutek nalotów są przywalone gruzami, ale odzyskanie do nich dostępu to kwestia czasu.
Wywiad ma za to inne, bardzo niepokojące Amerykanów informacje - Iran nadal dysponuje tysiącami gotowych do użycia dronów bojowych.
Zgromadzone w ostatnich dniach dane wywiadowcze wykazały również, że znaczna część irańskich pocisków manewrujących przeznaczonych do obrony południowego wybrzeża kraju jest nienaruszona. Dzięki tym pociskom Iran może grozić ruchowi statków przez cieśninę Ormuz.
Według źródeł Trump zasygnalizował, że jest gotowy na rozejm, jeśli Iran odblokuje cieśninę Ormuz.
